Dietoterapia,  Witaminy i minerały

SOJA fakty i mity

Czy jestem zwolenniczką soi? Tak i polecam ją każdemu, zarówno kobietom jak i mężczyznom. Nastolatkom i dzieciom. Wegetarianom i weganom jako źródło białka, ale także dla osób spożywających mięso jako jego pełnowartościowy zamiennik. W dzisiejszym poście przedstawię fakty i mity na temat soi, ze szczególnym naciskiem na jej pozytywny wpływ na nasze zdrowie.

Chciałabym podkreślić, iż przygotowując ten materiał korzystałam z najnowszych opinii i badań dotyczących soi. Podkreślam to, ponieważ w internecie na wielu stronach i blogach przeczytacie informacje, które są oparte na badaniach z lat 80-tych i 90-tych. Świetnym przykładem na temat poszerzającej się wiedzy o żywności są grzyby. W cytowanych powyżej latach uważano je jako dodatek, który podnosi tylko walory smakowe, ale nie posiada wartości odżywczych. Dzisiaj już wiemy, że to nieprawda a grzyby posiadają wiele atutów odżywczych i mineralnych.

MIT nr 1 – spożywanie soi zaburza gospodarkę hormonalną

Soja jest bogatym źródłem fitoestrogenów, które wykazują podobieństwo do ludzkiego hormonu estrogenu. Powstało zatem przekonanie, że spożywanie soi niebezpiecznie zwiększa jego poziom w organizmie. Nadmiar estrogenu przyczynia się do zaburzenia cyklu menstruacyjnego, nowotworu jajników, przyrostu masy ciała, czy niepłodności u mężczyzn. Pomimo, iż genistyna i dzaidzeina (fitoestrogeny z soi) są naturalnymi estrogenami, w organizmie człowieka zachowują się zdecydowanie inaczej niż nasz hormon płciowy. Dzieje się tak dlatego, że w naszych komórkach istnieją dwa typy receptorów estrogenu, alfa i beta. Mają one za zadanie odebrać informacje z otoczenia i między innymi przekazać je dalej. Nasz hormon płciowy wiąże się z receptorami alfa, natomiast fitoestrogeny pochodzące z ziaren soi wiążą się z receptorami beta. Dzięki temu spożywanie soi nie powoduje zmian w stężeniu estrogenu jak również testosteronu w organizmie człowieka.

Mit nr 2 – soja jest niezdrowa, ponieważ jest genetycznie zmodyfikowana

Większość produktów spożywczych na bazie soi pochodzi z uprawy jej roślin genetycznie zmodyfikowanych. Te dwa słowa wywołują u ludzi strach i niepokój, ze względu na to, że niewiele wiemy na temat tej modyfikacji. Genetyczna modyfikacja roślin ma głównie na celu zwiększenie ich odporności przed szkodnikami, pleśniami i grzybami, owadami oraz niekorzystnymi warunkami środowiskowymi. Do uprawy roślin genetycznie zmodyfikowanych (nie tylko soi) wykorzystuje się glifosat, którego zadaniem jest zwalczanie chwastów. Uważano, że jest rakotwórczy i mutagenny. Według najnowszej opinii EPA (Agencji Ochrony Środowiska) oraz EFSA (Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności) produkty otrzymywane z roślin genetycznie zmodyfikowanych są bezpieczne. Po przeprowadzonych bardzo rygorystycznych badaniach udowodniono, że glifosat jest niebezpieczny dla oczu, ale nie wykazuje cech rakotwórczych i mutagennych. Soja, jak również wszystkie inne produkty otrzymywane z roślin genetycznie zmodyfikowanych, zawierają znikome ilości glifosatu. Mając na uwadze powyższe spożywanie soi nie powoduje nowotworów.

Fakt nr 1 – 100 g soi dostarcza cennych wartości odżywczych oraz witamin
  • białko do 40%
  • tłuszcze do 18%
  • węglowodany do 34 %
  • błonnik do 17 – 20 %
  • lecytyna do 2 %
  • beta – karoten (witamina A) 0,019 mg
  • tokoferol (witamina E) 0,089 mg
  • tiamina (witamina B1) 0,047 mg
  • ryboflawina (witamina B2) 0,13 mg
  • pirydoksyna (witamina B6) 0,77 mg
  • kwas askorbinowy (witamina C) 9,95 mg
  • potas 2132 mg
  • wapno 240 mg
  • fosfor 743 mg
  • magnez 216 mg
  • żelazo 8,9 mg
Fakt nr 2 – soja wykazuje duże działanie przeciwnowotworowe

Wprowadzenie umiarkowanego spożycia soi (np. 1/2 kostki tofu lub szklanka napoju sojowego) wiąże się ze zmniejszeniem zachorowalności na następujące nowotwory i choroby:

  • 29 % redukcja ryzyka nowotworu piersi w okresie przed menopauzalnym i 18 % redukcja ryzyka nowotworu piersi w okresie po menopauzalnym – badania SWHS Shanghai Women’s Health Study przeprowadzone na 73 223 kobiet;
  • ponad 30 % redukcja ryzyka nowotworu jelita grubego – badanie Yang i wspólnicy przeprowadzone w latach 2000 – 2007;
  • według raportu WCRF (Światowa Organizacja Badań nad Rakiem) i AICR (Amerykańska Organizacja Badań nad Rakiem) dieta obfitująca w soję i jej przetwory zmniejsza również ryzyko wystąpienia nowotworu prostaty;
  • badanie przeprowadzone na grupie kobiet w wieku od 39 do 83 lat, które przez 24 miesiące stosowały dietę bogatą w soję, stwierdzono zwiększenie gęstości mineralnej kości, a co za tym idzie redukcję ryzyka wystąpienia osteoporozy;
  • występująca w soi lecytyna wspomaga układ nerwowy oraz znacząco zmniejsza poziom cholesterolu we krwi, co znowu przekłada się na niższy czynnik wystąpienia chorób sercowo naczyniowych takich jak miażdżyca, nadciśnienie tętnicze itp.
  • występująca w nasionach soi lunazyna hamuje rozwój bakterii E.coli odpowiedzialnej za zakażenia układu moczowego, zapalenie opon mózgowych u noworodków, zapalenie otrzewnej czy zapalenie płuc.
Fakt nr 3 – soja jest silnym alergenem

Soja została zakwalifikowana do grupy 8 największych alergenów, które są przyczyną 90% alergii pokarmowych. Do tej grupy zalicza się mleko, jaja, ryby, owoce morza, orzechy, orzechy arachidowe i pszenicę. Białka sojowe są odporne na obróbkę termiczną, dlatego też obecnie przeprowadzane są liczne badania nad wyeliminowaniem jej alergenów z przetworów sojowych bez utraty właściwości odżywczych.

Podsumowanie

Nasiona soi stanowią produkt wysokobiałkowy, dzięki czemu są idealnym zamiennikiem białka zwierzęcego. Dodatkowo są źródłem cennych witamin i minerałów, zaś zawarte w nich związki biologicznie czynne wpływają na zmniejszenie ryzyka wystąpienia niektórych nowotworów oraz wielu chorób. Liczne organizacje oraz agencje zajmujące się ochroną zdrowia potwierdzają korzystny wpływ spożywania soi na zdrowie człowieka.

Nie byłabym sobą, gdybym nie zapowiedziała następnych przepisów 🙂 Z soi powstało wiele produktów spożywczych, jak napój sojowy, tofu, tempeh, sos sojowy, itp. Ja najczęściej korzystam z samych ziaren, które gotuje a następnie przyrządzam z nich pasztety, czy kotlety sojowe. Sos sojowy stanowi fundamentalny dodatek do moich wszystkich dań obiadowych. Z tofu natomiast można zrobić wszystko, zarówno pyszne pulpeciki jak i słodki serniczek. Także w najbliższych dniach spodziewajcie się sojowych rewolucji.

Bibliografia:
  • A. Nowak: Nasiona soi zwyczajnej – cenny surowiec dietetyczny i leczniczy.
  • J. Zalega: Żywienie w profilaktyce nowotworów. Część III.
  • M. Walik: Soja źródłem cennych składników żywieniowych.
  • J. Kołodziejczyk, B. Olas, B. Wachowicz: Właściwości lecznicze izoflawonów w łagodzeniu objawów towarzyszących menopauzie i nie tylko.
0 0 głosuję
Article Rating
Subskrypcja
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
trackback

[…] się złą opinią. Niesłusznie. W moim poprzednim poście, który możecie przeczytać klikając TU zmierzyłam się z dwoma największymi mitami na jej temat. Przedstawiłam również kilka faktów […]

trackback

[…] Soja i jej produkty stanowią alternatywne źródło białka, zawierają również duże stężenie wapnia. Choć zawarte w niej fitoestrogeny korzystnie wpływają na gospodarkę hormonalną kobiet w okresie menopauzy, nie wpływają na gospodarkę hormonalną u mężczyzn. Więcej informacji znajdziesz w moim artykule Soja – fakty i mity, dostępnym TUTAJ. […]

trackback

[…] Generalnie ma to dość duże znaczenie jeśli chcemy uzyskać odpowiednik jajecznicy. Jeśli lubisz jajecznicę lekko ściętą to wybierz tofu miękkie lub tzw. silken tofu. Jest to twarożek z tofu, bardzo delikatny i jedwabisty. Jeśli lubisz jajecznicę mocno ściętą to wybierz tofu twarde. Warto sięgać również po tofu ekologiczne / BIO ze względu na brak zanieczyszczeń podczas uprawy ziaren soi. Jeśli masz obawy przed spożywaniem produktów sojowych zapraszam Cie do artykułu soja – fakty i mity. […]

3
0
Chciałabym wiedzieć co na ten temat myślisz, fajnie jeśli zostawisz komentarzx
()
x